Znakomicie zakończyła rundę zasadniczą I ligi ROSA Radom, pokonując wicelidera rozgrywek – Sokół Łańcut na jego terenie. Jeszcze lepiej tę część rozgrywek sfinalizował Filip Zegzuła, który zaliczył pierwsze triple-double w seniorskiej karierze, do 20. punktów dokładając 11 asyst i 10 zbiórek!

Mecz był interesujący od samego początku, bo nie bawiąc się w zbytnie zawiłości taktyczne, oba zespoły grały dość radosną koszykówkę. Stąd przybywający w okamgnieniu wynik punktowy i wzajemne wymiany akcji, głównie ofensywnych. To się musiało podobać, choć miejscowej publiczności zapewne trochę mniej, gdyż ton wydarzeniom na boisko nadawał zespół z Radomia. Ostatecznie zwycięstwo ROSY stało się faktem, co jest zresztą sporą niespodzianką.

Wygrała drużyna, ale nie sposób przejść do porządku dziennego, nie wspominając o indywidualnych dokonaniach w tym spotkaniu. Przede wszystkim kapitalny sezon zasadniczy z przytupem zakończył Filip Zegzuła, wykręcając solidne triple-double. A trzeba zwrócić uwagę, że rozgrywającemu ROSY nie szło w tym meczu jakoś wybitnie, bo zawodziła go jego najsilniejsza broń – rzut z dystansu.

Z double-double mecz zakończył Michał Sadło, do 18. punktów dokładając 11 zbiórek, a świetnie spisał się również Szymon Szymański, który otarł się o podwójny wynik w dwóch zestawieniach statystycznych (miał 19 punktów i 9 zbiórek).

Do fazy play-out ROSA przystąpi z 11. miejsca, a dzięki temu jej rywalem będzie najsłabszy zespół po rundzie zasadniczej, Astoria Bydgoszcz. Rywalizacja toczy się do trzech zwycięstw systemem 2-2-1, gdzie przewagę boiska mają oczywiście radomianie.

SOKÓŁ ŁAŃCUT – ROSA RADOM 88:94 (20:19, 28:30, 23:27, 17:18)

Sokół: Sroka 25 (3), Czujkowski 18 (3), Szymański 17 (1), Koszuta 6, Klima 4 oraz Krajniewski 13 (3), Czerwonka 3 (1), Inglot 2, Kulikowski 0.

ROSA: Zegzuła 20, Szymański 19, Sadło 18, Obarek 11 (2), Gos 9 (2) oraz Parszewski 9, Szczypiński 5 (1), Sobuta 3, Kołakowski 0, Zwęgliński 0.

PEŁNE STATYSTYKI

GRZEGORZ STĘPIEŃ