Trzeci mecz w walce o utrzymanie na zapleczu ekstraklasy rozegra w niedzielę 23 kwietnia, w Bydgoszczy zespół ACK UTH ROSY Radom. Nasza drużyna stoi przed arcytrudnym zadaniem, bo przegrywa w rywalizacji do trzech zwycięstw 0-2 z Astorią, która będzie gospodarzem spotkania. – Zdajemy sobie powagę sytuacji,w  której się znaleźliśmy, ale nie odpuścimy nawet na krok. Teraz liczy się dla nas jedynie 40 minut najbliższego meczu – podkreśla trener UTH ROSY Dawid Mazur.

Przed dwoma tygodniami, radomianie doznali dwóch niespodziewanych porażek przed własną publicznością. Obie były minimalne, ale w rundzie playout nie ma to najmniejszego znaczenia. Do utrzymania, Astorii brakuje jednej wygranej, ROSIE aż trzech. – Ale rywalizacja jeszcze się nie zakończyła – przypomina Dawid Mazur.

Drużyna z Radomia przygotowywała się do bydgoskiej potyczki normalnym trybem. Zawodnicy mieli nawet trochę więcej luzu, bo odpoczywali zaraz po meczach w Radomiu, a potem przez Święta Wielkanocne. – Najważniejsze, że wszyscy są zdrowi. W Bydgoszczy wszystko się może zdarzyć, ale na pewno powalczymy. W tej chwili myślimy tylko o najbliższym meczu. Jeśli go wygramy, będziemy skupiać się na ewentualnym kolejnym – mówi trener UTH ROSY.

Pierwszoligowcy udali się do Astorii dzień przed meczem. Filip Zegzuła i Maciej Bojanowski, którzy byli w składzie na mecz Polskiej Ligi Koszykówki z Turowem Zgorzelec, ruszą w podróż do Bydgoszczy jeszcze w sobotę wieczorem. UTH ROSA będzie więc w komplecie.

ASTORIA BYDGOSZCZ – ACK UTH ROSA RADOM, niedziela 23 kwietnia, godz. 15

W przypadku zwycięstwa UTH ROSY, drugi mecz w Bydgoszczy zostanie rozegrany w poniedziałek 24 kwietnia. Spotkanie rozpocznie się o godz. 15 lub o godz. 19.

GRZEGORZ STĘPIEŃ