Drugoligowcy nieco osłabieni pojechali na rewanżowe spotkanie do Sokoła Ostrów Mazowiecka!

Mecz zaczęliśmy słabo i gospodarze wyszli na prowadzenie 6-2, a za chwilę prowadzili już 9-4, po celnej „trójce” Piotra Bartosza. Na nasze szczęście to była jego pierwsza i ostatnia „trójka” w tym meczu. W 8. minucie Norbert Ziółko wyprowadza nas po swojej serii punktowej (9 z rzędu) na prowadzenie 13-11. Koniec 1 kwarty i początek 2. to nasz run 11-0 (24-11 prowadzimy).

Jesteśmy na fali wznoszącej się i Mikołaj Krakowiak oraz Wojtek Wątroba zdobywają na przemian punkty, dzięki czemu osiągamy przewagę 21 „oczek”. Wynik u rywali stara się trzymać wspomniany wcześniej Barszcz, jednak na sam koniec pierwszej połowy ponownie Ziółko rzuca trzy „trójki” z rzędu, punkty swoje jeszcze dorzuca Karol Nowakowski oraz Łukasz Sobuta i do szatni schodzimy z wynikiem 23-55.

Początek trzeciej odsłony to kosz za kosz, Mateusz Szczypiński i Ziółko wyprowadzają nas na największe prowadzenie 63-30. Wygląda, że jest już po meczu i niestety wkradło się rozluźnienie w naszych szeregach. Jednak rywale nie złożyli jeszcze broni i skutecznie grają w ataku. Trzy „trójki”, dobra obrona a z niej skuteczna kontra, a my za to gramy bardzo chaotycznie i indywidualnie w ataku. Sokół robi run 15-0, łapie wiatr w żagle i powoli wraca do gry 47-65.

Ostatnie 10 minut. Ciężar gry na siebie bierze Karol Nowakowski oraz „Szczypek”. Przez 5 minut przewaga dalej utrzymuje się w granicach ok. 20 punktów. Jednak za chwilę Mikołaj Krakowiak trafia za 3, a później bardzo zespołowe akcje gramy, a to wykańcza Wojtek Wątroba.

Ostatecznie wygrywamy 93-60 (22-11, 33-12, 10-24, 28-13)

Punkty: Wątroba 22, Ziółko 22, Szczypiński 17, Krakowiak 10, Nowakowski 10, Tyszka 5, Kołakowski 4, Sobuta 2, Lis 1, Golus 0