Drugoligowcy źle weszli w mecz z warszawskim Hutnikiem. Po 6 minutach gry wynik na tablicy był 15-2 dla gospodarzy. Impuls do gry dał dopiero Kacper Rojek. Agresywniejsza obrona, dokładniejszy atak powoli zaczęły przynosić rezultaty. Po „trójce” Warmiaka mimo wszystko dalej przegrywamy 28-12.

W 13 min. przewaga utrzymuje się na granicy 15 punktów dla gospodarzy. Ponownie Rojek daje kolejny sygnał, że czas zacząć odrabiać straty. Trafia „trójkę”, za chwilę Filip Kołakowski dorzuca 6 punktów i strata jest już tylko 4-punktowa. Zespołowe akcje powodują, że po rzucie Wojciecha Wątroby doprowadzamy do remisu. Do szatni schodzimy ze stratą tylko 3 punktową 38-35.

W trzeciej kwarcie przez pierwsze 4. minuty gramy kosz za kosz. Ponownie ciężar gry bierze na siebie Filip, a wspiera go Mikołaj Krakowiak. Tuż przed końcem przewaga nasza wynosi już 13 „oczek (47-61).

Rywale próbują się jeszcze podnieść. Ich lider Janik rzuca 4 punkty z rzędu 52-61. Chwile później jednak Rojek za 3 celnie i kolejną „tróję” dokłada Norbert Ziółko. Wynik na tablicy 52-67. Wydaje się, że to podcina skrzydła rywalom, ale jednak nie. Janik wciąż jest niebezpieczny i rzuca kolejne punkty 56-67. W odpowiedzi ponownie Ziółko z „trójką” i 2 punktami 56-74. Zostaje 4 minuty i przewaga 19 „punktów”. Ostatnie akcje rozgrywamy z cierpliwością i dowozimy zwycięstwo po bardzo słabym początku, wygrywając 72-87.

Na uwagę zasługuje jeszcze Karol Nowakowski, który kończy mecz z double – double (11 pkt – 11 zb).

Hutnik Warszawa – KS Rosa Sport Radom  72-87  (30-14, 8-21, 10-26, 24-26)

Statystyki:
http://rozgrywki.pzkosz.pl/…/muks-hutnik-warszawa—ks-rosa…

Zdjęcia z meczu można obejrzeć na  fan pagu Hutnika Warszawa.