Pierwsza kwarta z Dzikami to praktycznie kosz za kosz. W drugiej kwarcie młodzi zawodnicy ROSY wychodzą na prowadzenie 24-15, by po chwili pozwolić rywalowi na powrót do gry. Przyjezdni dzięki rzutom za trzy, nie tylko wracają do gry, ale wychodzą na prowadzenie!

Po zmianie stron, od mocnego uderzenia zaczynamy i wychodzimy na prowadzenie 38-33. Dwie minuty później dociskamy jeszcze bardziej w obronie i dzięki celnym rzutom Mateusza Szczypińskiego prowadzimy 57-39. Bardzo dobre wejście zalicza Łukasz Sobuta, chwile później akcjami 1x1 punkty zdobywa Maciej Bojanowski i powoli staje się jasne, że w tym meczu będziemy mieć zwycięstwo. Na uwagę zasługuje ponowny bardzo dobry mecz Karola Nowakowskiego, który zdobywa double – double, 17 punktów i 10 zbiórek.

W tym meczu zagraliśmy niemrawo w pierwszej połowie. Zabrakło trochę agresywności. Natomiast już w drugiej połowie znacząco poprawiliśmy grę i to dało nam zwycięstwo. Maraton spotkań się nie kończy i już w sobotę gramy na wyjeździe z Księżakiem Łowicz. Jeśli będziemy grać z taką agresywnością i zespołowością jak w tym meczu czy np. w meczu z Hutnikiem, to jakość gry na pewno wzrośnie. – po meczu skomentował występ swoich podopiecznych trener Dawid Mazur.